Piotson napisał(a):

Po prostu ostatnio jest moda na przywalenie Wiśle i Weszło! chce być na topie.
Za miesiąc dowalą Legii zapominając jak się spuszczali nad ich grą z Ruskami. Za 3 miesiące napiszą, że Lech to jednak nie Barcelona a bardziej AD Alcoron krytykując piłkarzy i Bakero. Po pół roku rozpoczną spust nad Wisłą, że udało jej się wyjść z grupy . W rundzie wiosennej znów będą zwalniać Skorżę, Bakero i kogo tam jeszcze.
|
Skąd jest Stanowski?
Z kim chadza na melanże? Dla kogo był autorem widmo?
Z Warszawy, z Legionistami i dla Kowalczyka. Dla porządku.
Nie oczekuj od typa, który pewnie nie raz siedział na Żylecie obiektywizmu. Nie chodzi mi o to, żeby się tym nie przejmować. Wisła nie jest teflonowa, a Weszło ma spore przebicie i atmosfera wokół naszego klubu nie jest różowa. Ale nietrudno się zorientować, że w osobie Krzysztofa Stanowskiego trudno znaleźć miłe słowo dla Wisły. Znacznie łatwiej o spuszczanko nad wielkim sukcesem Legii w postaci fartownego gola Rybusa (prawą nogą, która służy mu raczej do wchodzenia do burdelu), zejścia piłki Vrdoljakowi i bramki Gola, który ostatnio do siatki trafił w 1979 roku. No i fenomenalni kibice. Ah, oh. Fap, fap, fap.
Legia to firma - nie ulega wątpliwości. Ekipa ze stolicy. Niestety stolicy, która ma monopol na dziennikarstwo sportowe.