tomasz_19 napisał(a):

|
ok Marszałek, zgodzę się z Tobą, że w Portugalii gra mnóstwo świetnie wyszkolonych zawodników, ba może nawet na naszą kieszeń, ale weź pod uwagę choćby czynnik atmosferyczny... w Portugalii masz na okrągło słońce i w ogóle ładną pogodę, u nas przez parę miesięcy w roku jest cholernie zimno... dla takiego Latynosa to ma jednak duże znaczenie... Polska dla nich to cały czas zaścianek Europy, gdzie mieszkają misie polarne bo jest tak zimno.. wracając jeszcze do samych umiejętności, Ci zawodnicy którzy na pewno by byli dla nas wzmocnieniem obawiam się że byliby poza naszym zasięgiem finansowym, a Ci na których by było nas stać nie odstawaliby znacznie poziomem od tych których obecnie mamy w kadrze... np taki Manu.. czy można o nim śmiało powiedzieć.. o to jest wzmocnienie Legi! Prawdę powiedziawszy większość kibiców tego klubu pożegnałoby go bez większego żalu... albo inaczej... czy jakikolwiek zawodnik który przyszedł grać do naszej ligi z ligi portugalskiej tak na prawdę zamieszał w naszej lidze? pozostawmy to bez komentarza...
|
Dupa dupa dupa... to Eto może grać w Rosji, a Portugalczycy w Polsce już nie

Wszystko zależy od czynnika finansowego. Jak lepiej zapłacisz to i z pustyni przyjdą grać, taka prawda. Ale tutaj znowu zaczynamy stare jak powiedzenie "NIE DLA KOMINÓW PŁACOWYCH", co jest moim zdaniem jest rzeczą chorą. Tłumaczenie też jest śmieszne, że atmosfera w szatni, że inni będą też chcieli



No głupota. Powiedzmy że przychodzi do Wisły za Sobola (gdy już skończy karierę, chociaż dla mnie może grać ile zechce), Fernando z FC Porto i klub daje mu 900 tyś euro, koleś gra jak z nut, jest nie kwestionowanie najlepszy w lidze. I co? Taki Kirm czy Małecki mają mieć pretensje, że on tyle zarabia. Mają profesjonalistę w klubie od którego mogą się uczyć jak zarabia się wielkie pieniądze. I później do chodzi do tego, że zamiast piłkarza wysokiej klasy z dobrym kontraktem, mamy trzech pół-piłkarzy ze średnimi zarobkami, a bilans kosztów wychodzi taki sam. Ja wolałbym mieć 15 piłkarzy z wysokimi kontraktami ale reprezentującymi poziom na który zasługuje Wisła niż 22 półprodukty piłkarskie i trzech piłkarzy na niezłym poziomie. I zarząd jest zadowolony że wszystkim płaci tak samo. Na chłopski rozum to jest tak jak z serem w sklepie, idziesz kupić produkt seropodobny i później się krzywisz, a jak kupisz ser drogi to jeż ze smakiem, bo wiesz za co zapłaciłeś.
Można by było:
http://www.transfermarkt.de/de/claud...ler_14149.html taki filigranowy, jak drugi Franek. Nazwisko fajne.
...a jak chcemy prawdziwego wysokiego napastnika to polecam:
http://www.transfermarkt.de/de/kim-o...ler_91225.html //
http://en.wikipedia.org/wiki/Kim_Ojo bramki wali co sezon i jest tani.