jakkfk napisał(a):

Co za idiotyzm.
Niezgwałcony nie może mówić o gwałcie, ksiądz o planowaniu rodziny, a mężczyzna o aborcji, bo to ciało kobiety.
"ZASZŁEŚ" moderatorze?
|
Niezgwałcony nie powinien się wymądrzać w sprawie tego, jak powinna się zachowywać ofiara gwałtu.
Ksiądz o planowaniu rodziny w ogóle nie powinien się wypowiadać. Osobiście jestem za zlikwidowaniem celibatu, bo to właśnie bezżeństwo powoduje, że nasi kapłani są tak oderwani od rzeczywistości, w której żyją wierni.
Mężczyzna może się wypowiadać o aborcji, nie może jednak dysponować ciałem kobiety.
Ja osobiście uważam, że jeśli zgwałcona kobieta zdecyduje się urodzić dziecko - to jest to piękna sprawa, godna pochwały. Mi się generalnie aborcja nie podoba.
Nie miałbym jednak na tyle odwagi, by
żądać od kobiety rodzenia dziecka w każdych warunkach.
Mówiąc wprost: obecnie prawo w Polsce daje kobiecie taką możliwość, nam pozostaje nadzieja że z takiej możliwości zgwałcona kobieta nie skorzysta. Ba, można pomóc ofiarom gwałtów, np. tworząc specjalną fundację. Taka fundacja mogłaby wspierać finansowo ofiary gwałtu, a następnie działać na rzecz adopcji tych dzieci, których po urodzeniu matki jednak nie będą chciały wychowywać.
Najłatwiej jednak wrzeszczeć w niebogłosy i administracyjnie zadekretować, że nie wolno. Od razu poprawia się samopoczucie i można się samozwańczo ogłosić "obrońcą życia". Rzecz jasna nie ma dla tych osób żadnego znaczenia, że aborcje i tak się odbywają, tyle że nielegalnie.