Patrze się na Arsenal i w sumie.....wygląda nie jak klub z najlepszej ligi świata,ale zarządzaniem przypomina klub z nad Wisły. Wyprzedaż szkieletu zespołu przed startem ligi, i w środku sezonu na prędce podpisywanie zawodników. Wesoła sprawa. Widać polski pierwiastek w Arsenalu to nie tylko Szczęsny i Fabiański

Ciekawy jaki będzie tego finał. Czy uda im się załapać do pierwszej 8 na koniec seoznu. Póki co są żałośni.
Ciekawe też są ruchy Tottenhamu. Nie dość,że gra tragicznie, to jeszcze się osłabia. Do Stoke puścili Croucha. W ogóle to przydałby się temu zespołowi spadek. Szans na to rzecz jasna za dużych nie ma,bo są gorsze ekipy,ale oni są tak bezpłciowi,że ludzkie pojęcie to przechodzi. Szkoda,że nie mamy ich w LE. Będą to zlewać okrutnie, aby ligę uratować.
Tak czy siak mamy pasjonujący wyścig,kto bardziej żenujący. Tottenham czy Arsenal, póki idą łeb w łeb

Rzecz jasna nie idzie o fatalny początek ligi,bo to się zdarza, dopiero 3 kolejka, ale o styl,a raczej jego brak.