Wyświetl pojedynczy post
pit5791
Member
 
Od: 09.2010

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#4769
Stary 31.08.2011, 06:28
Murray słusznie zauważyłeś u Maaskanta syndrom Śląską.
Tamta porażka ciągnie się za nami do dzisiaj, biorąc pod uwagę styl gry.
Ale nie zgadzam się z twoimi argumentami.
Po meczu ze Śląskiem podstawowym wnioskiem jaki powinien wyciągnąć Maaskant było to, że kompletnie nie potrafimy wywalczać i przede wszystkim wykonywać stałych fragmentów gry (wolne, rożne), oddajemy za mało strzałów z dystansu, oraz skrzydłowi i napastnik wchodzą zbyt głęboko w linię obrony przeciwnika, co powoduje, że tracą atut szybkości i są nieobecni przy pressingu i asekuracji.
A Maaskant stwierdził, jesteśmy za słabi więc brońmy się i grajmy z kontry, wszyscy oczywiście wiedzą, że obrona jest najlepszą formacją Wisły!

1. Jak do tej pory Wisła wykonuje rzuty rożne wszyscy widzą, a nasz coach, zamiast to ćwiczyć, to wysyła grajków na urlop ponieważ są przemęczeni no comments

2. Dodatkowo, bardzo słabo Wisła wyprowadzą piłkę i tutaj też nie widać poprawy.
Jeśli drużyny klasy Lechii taką naszą słabość wykorzystują to w pucharach europejskich nikt nie będzie wiedział, że to jest nasza słaba strona?

3. Gramy dwoma defensywnymi pomocnikami, co moim zdaniem jest porażka, można tak grać przeciw Barcelonie, ale nie Lechii Gdańsk. Dodatkowo defensywni pomocnicy i napastnik za późno włączają się do wysokiego pressingu, (coraz rzadziej stosowanego, a jak jest on skuteczny pokazał nam Apoel), dlatego jest on nie skuteczny.

4. Atak, ciągle Wisła nie ma nawyku, że przy wrzutce z boku boiska, zawsze ktoś musi wchodzić na bliski słupek, zamknięcie na drugi słupek oraz na linię pola karnego.

To są wszytko proste przecież sprawy, ale dlaczego Wisła nie potrafi ich poprawić nie mam pojęcia.
Nie wymagam przecież od zawoników, umiejętności technicznych pozwalających za każdym razem wyjść spod podwajanego i potrajanego pressingu jak to potrafią zawodnicy Barcelony, czy też, silnego i precyzyjnego podania prostopadłego po ziemi na 20m (dawniej była wymówka, że nierówne boisko i się nie da, jaka jest teraz wymówka), oraz ostatnie największe nieosiągalne marzenie, żeby przyjmowana piłka nie odskakiwała na 5 metrów i była przyjmowana od razu w kierunku akcji marzenia
Odpowiedz cytując