|
Wybory za 2 miesiące, kampania nabiera rozpędu i cały cyrk się zaczyna. Rząd się chwali co zrobił, opozycja krytykuje, a jedni i drudzy wmawiają nam jak to będzie lepiej jak zagłosujemy. Tylko na kogo to już głosować? Wiem, wiem, że marudzę ale powiedzcie mi czy, któraś z partii powiedziała konkretnie w jaki sposób chce zmienić coś w naszym sporcie? Czy w strukturach związków muszą siedzieć od kilkudziesięciu lat Ci sami ludzie, którzy troszczę się jedynie o swoje stołki (nie tylko PZPN), gdzie rządzi kolesiostwo, szkolenie leży i kwiczy, brakuje fachowców, infrastruktury. Tylko jak się uda komuś już zdobyć medal to wizyta i uśmiechy u prezydenta czy premiera gwarant, potem wsio wraca do normy. Czy za rok w Londynie znowu będziemy dzielić miejsce w tabeli medalowej z potęgą sportu Tajlandią?
Tymczasem nasi politycy tworzą jakieś quasi-teledyski gdzie tańczą i rapują, wysyłają buraki sobie, po prostu żenada.
|