wolfy napisał(a):

Tyle, że to paranoja jeśli Maaskant miałby zapłacić za to, że udało mu się (przy odrobinie szczęścia) wycisnąć z naszych piłkarzy maksimum w kilku meczach.
Apetyt rośnie w miarę jedzenia? No to pora przejść na dietę...
|
Mam nadzieję, że nie zapłaci. Chciałbym również, że klub nadal odważnie i konsekwentnie realizował politykę budowania lepszej Wisły, bo to teraz zdecydowanie najważniejsza sprawa.