Smok napisał(a):

|
Te podania na jeden kontakt z celnością co do milimetra na odległości kilkunastu-kilkudziesięciu metrów uznałbym jednak za wirtuozerię i to one są kluczem, że Barca potrafić zgnoic KAŻDA DRUŻYNĘ. ...
|
95% podań w Barcelonie to jednak te kilkunastometrowe, choć w tym meczu zdarzyło się kilka dłuższych, co jak na nich to mnie nawet zaskoczyło. Te "krótkie" to żadna sztuka dla profesjonalnego piłkarza. Sztuką jest tutaj raczej chirurgiczne i inteligentne podchodzenie do gry.
blanco napisał(a):

Pisałem to w innym temacie, ale widzę,że ten jest bardziej odpowiedni:
Marzy mi się,żeby Wisła grała mocnym pressingiem , zawodnicy wykonywali dużo ruchu bez piłki i byśmy wymieniali jak najwięcej podań , tak jak np. w meczu z Bełchatowem ( 580 ) , ostatnimi czasy w ogóle nie szanujemy piłki ( Apoel na R22 jedynie 235 ! ) .
Jeśli uda nam się spełnić te 3 warunki będziemy bardzo mocną drużyną , coś w stylu zespołów z La Liga , do których jednak nie jest nam tak daleko jak się wydaje .
Po meczu ze Śląskiem coś w Maaskancie pękło .
Graliśmy wtedy naprawdę ładnie dla oka , nawet Legionista z naszego forum , bodajże Krzysztof Grabski pisał,że gramy z polotem jak Barca i nam tego zazdrości. Regres w tym elemencie gry jest bardzo niepokojący, zwłaszcza,że doszło do pierwszej jedenastki dwóch gości dobrych technicznie , stworzonych do takiej gry ( Nunez & Iliev to bez dwóch zdań bardziej finezyjny duet niż Sivakov & Kirm ).
|
Świetny post, w dodatku poparty obiektywnymi faktami. Pisałem kilka razy podobnie ale nie miałem tych liczb. Pamiętam, że z Bełchatowem do przerwy było chyba posiadanie koło 75% (szok). Marzy mi się powrót do tej gry, nawet kosztem kilku wtop w okresie "docierania".
Przez pryzmat systemu gry Barcelony, czy bardziej z naszej "półki" APOEL-u, Maaskant powinien sobie wziąć dwie zasady pod rozwagę:
"Lepiej pracować mądrze niż ciężko" oraz
zasadę Pareto 80/20