Wyświetl pojedynczy post
1q2
Socios Wisła Kraków
 
Od: 02.2005

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#43
Stary 30.08.2011, 19:41
Ciastek1 napisał(a):Wyświetl post
Moim zdaniem wszystko szło dobrze do momentu kiedy Wisła przegrała z WKSem 2:0 pomimo miażdżącej przewagi w posiadaniu piłki i dużej ilości podań . Po tym meczu Maaskant zaczął grać bardziej zachowawczo a Wisła straciła tą namiastkę stylu a powinna go szlifować pomimo porażki ze Śląskiem .
To był bardziej całokształt a pękło po Górniku, gdzie poszliśmy bez asekuracji i strasznie nas wtedy kontrowali
Ze Śląskiem to wyboru nie było bo cofnął się cały pod własne pole karne więc musiała być miażdżąca przewaga w posiadaniu i podaniach

Teraz jest fala krytyki, ja już wcześniej(po pierwszym meczu w Rydze), miałem 'ale' że atakujemy za małą ilością zawodników, stąd mamy ogromne problemy by stwarzać sobie sytuacje.
I oczywiście nadal mam wątpliwości ale to nie jest takie wszystko proste.To by było za proste gdyby forumowicze wiedzieli lepiej niż zawodowy trener który lata spędził na śledzeniu wszystkiego, analizach taktyk itp.

Maaskant przecież dobrze wie że najlepiej grać ofensywnie, domyślam się że marzy o takiej grze.Ostatnio nawet chwalił trenera Twente że grają właśnie bardzo ofensywnie i kombinacyjnie.

Dlatego uważam że problem jest o wiele większy niż tylko taktyka
Aż mi się tak przypominają czasy po Kasperczaku.
Najpierw był Liczka gdzie jakość gry spadła ogromnie, potem Engel z tym swoim dobrym początkiem ale po Atenach to już był cień drużyny.

Potem przyszedł Petrescu który postawił na żelazną taktykę, pressing i bardzo prostą grę w ofensywie - nie spodobało się.Potem Okuka który chciał wszystko zmienić i też długo nie pobył a na końcu Towarzsz Kapka i spółka wzięli sprawy w swoje ręce i trenerem został Nawałka.

Pamiętam jak dziś te buńczuczne zapowiedzi że teraz Wisła będzie grała tą słynną(mityczną) krakowską piłkę - pamiętam Baszcza który w przerwie zimowej chwalił wszystko - no i co się okazało - że nie jesteśmy w stanie wygrać meczu

Tu może być podobny problem - drużyna zupełnie inna ale nadal może być zbyt 'rzadka' by grać ładnie dla oka, ofensywnie i skutecznie.
Przecież oni trenują cały czas atak pozycyjny, grę na 1, 2 kontakty itp a jak przychodzi do meczu to to nie wychodzi a zasada jest prosta - jak próbujesz grać ofensywnie , nie potrafiąc tak grac to kontry cię zniszczą

Niby skład mamy niezły ale Maaskant Maaskantem, a ci zawodnicy to wyglądają coraz mniej ciekawie i to nie że grają coraz gorzej(choć dziś to zdecydowanie kilku gra poniżej tego co grali) tylko że wychodzi z nich co raz to więcej złych cech.

Na dziś do kombinacyjnego , ofensywnego futbolu to nadaje się jedynie Melikson
Dziś całkiem możliwe że jedynym racjonalnym posunięciem będzie postawienie na zdecydowanie bardziej agresywny odbiór piłki - wynsunąć trochę grę do przodu, cofnąc skrzydłowych i przód i starać się wszystko kasować w okolicy środka boiska - coś jak za Petrescu.

Inaczej ciężko to widzę bo Iliew z Kirmem kopią się po czole przy tych indywidualnych pojedynkach, Małemu też spadła skuteczność i dołączył do nich, Nunez jest niewyraźny, Wilk i Sobol nie ciągną gry , Jirsak niewidoczny od zawsze a Garguła ma tylko przebłyski.
Do tego znów się zblokował Genkov i takie są tego efekty.
94 - Allah Akbar!!
Odpowiedz cytując