St@chu napisał(a):

Zgodzę się oczywiście, że w takiej formule nie można raczej wiele zyskać, ale uważam, że kompletnie bojkotując te debaty (i jakikolwiek debaty w ogóle) można z kolei sporo stracić. Tak jak pisałem, powstaje wrażenie, że partia nie ma nic do powiedzenia, czy też boi się dyskusji, a "mocna" jest jedynie na konferencjach prasowych albo w swoim centrum programowym...
Piszesz też, że strategia taka naśladuje taktyki wyborcze, które znane są już w świecie... Zastanawiam się, czy gdziekolwiek się one sprawdziły, choć zapewne różne chwyty były w nich stosowane i ich efekt jak mniemam zależy właśnie od tych chwytów i wyczucia w ich stosowaniu... Mam wrażenie, że tutaj powoli robi się taka ślepa uliczka...
|
Zobaczymy jak na tym wyjdą. Myślę też, że teraz nawet by się zgodzili na te debaty, tylko wcześniej mocno licytowali (tylko w ich centrum programowym itd.) i teraz głupio im byłoby się tak po prostu wycofać i tak po prostu zgodzić na wynegocjowane przez innych warunki (a nie sądzę, by ktoś teraz zamierzał robić jakieś ustępstwa w ich kierunku).
Zmiana tematu - KNP ma problemy z zarejestrowaniem list w części z okręgu. Jak u mnie nie dadzą rady, to będę miał problem, na kogo zagłosować.
AS82 napisał(a):

A ten pan stratuje w wyborach? Nie kojarzę. Bo jeśli nie, to ta wstawka nie ma najmniejszego sensu...
Swoją drogą nieśmiało przypominam:
AS82 napisał(a):

|
Wy jestescie debile z Drozdem , nie umiecie czytac ze zrozumieniem dlatego juz nic nie bede pisal w tym temacie
|
Kłamczuszek
