PANDEM0NIUM napisał(a):

|
Więc dlaczego nie spróbować ich obu naraz? W końcu tylko krowa nie zmienia poglądów. Maaskant musi kiedys zaryzykować zmiane systemu gry bo ten obecny zawodzi.
|
Ostatnio zagrali razem ponad pół godziny, ale po za jedną akcją nic to drużynie nie dało.
Jestem pewny, że w Poznaniu nastawimy się na grę z kontry - w środku dwójka Sobolewski-Wilk będzie starał się zneutralizować groźnego Stilica. Wobec słabej dyspozycji Małeckiego możnaby rozważyć wstawienie na skrzydło Nuneza, bo Kirma chyba nikt nie ma ochoty oglądać. Będzie cholernie ciężko, a porażka sprawi, że nasza sytuacja stanie się bardzo zła - bilans 1-3-2 po sześciu meczach i ujemny bilans goli - nie przypominam sobie takiej sytuacji, odkąd kibicuje Wiśle. Oby piłkarze się ogarnięli i zagrali co najmniej na poziomie rewanżu z Litexem...