St@chu napisał(a):

Nie powiedziałbym żeby to była obrzydliwa propaganda. Ot, taka średnia, trzeba sobie zostawić jakiś zapas na skali dla tekstów Maziarskiego czy Lisa. Ale z drugiej strony fajny tekst też nie. Nic jakiegoś szczególnie nowego tam nie ma, ot, odgrzewanie kotletów.
Cytat:
Swoją drogą, czy jakiś zwolennik PiS mógłby mi wytłumaczyć w jakiś logiczny sposób, jaki jest powód bojkotowania przez tą partię udziału w debatach przedwyborczych? Jakkolwiek bym analizował taką postawę to jej nie rozumiem... Wydaje mi się, że to nic innego, jak zwyczajne strzelanie sobie w stopę przed wyborami...
Powstaje wrażenie, że partia boi się dyskusji i nie ma nic do zaoferowania, a to przecież nieprawda, co stwierdzam nawet mimo mojej niezbyt dużej sympatii do tego ugrupowania (abstrahując od poziomu tej oferty).
|
Nie nazwałbym siebie zwolennikiem PiS, ale spróbuję odpowiedzieć. PiS za wszelką cenę dyktować chce swoje warunki, nie zgadzając się na nic, co zaproponuje rywal. Taki chwyt znany z kampanii wyborczych na świecie, by nie brać do ręki niczego, co poda przeciwnik. Zresztą teraz, gdy w debatach uczestniczyć będzie więcej niż dwóch rywali, to ich znaczenie wizerunkowe znacznie spadnie. Jakoś tak jest, że tylko debata 1vs1 budzi emocje, przy większej liczbie uczestników brakuje już tego bezpośredniego starcia i tak naprawdę debata zmienia się w recytowanie wyuczonych formułek. PiS na braku udziału w tym za wiele nie straci.