|
Willow - pisałem o planie minimum. Legia Skorży została poważnie wzmocniona, a Maciuś też dostał takich piłkarzy, jak chciał. Do tego dochodzi ciągle silna Amica oraz nieprzewidywalny Śląsk i Polonia. W takim układzie nadal mamy najsilniejszą kadrę, ale na papierze. Pierwsza trójka będzie rozczarowaniem, ale nie klęską dyskwalifikującą Maaskanta. Szczególnie, gdy dojdzie dobra gra w europejskich pucharach.
Wolfy - odnoszę wrażenie, że piszemy o 2 różnych rzeczach. Owszem, Wisła ma tragicznie słabą kadrę jak na warunki europejskie. Z prawdziwie wartościowych (robiących różnicę) zawodników jest w zasadzie tylko Pareiko, Melikson i Iliew. I boleśnie się o tym przekonaliśmy w meczu z APOELem, w którym takich wartościowych piłkarzy było co najmniej 2 razy tyle.
Ale jeśli patrzeć na sytuację w polskiej lidze, która jest dla nas najważniejszym punktem odniesienia - to sytuacja wygląda inaczej. Nie jest to wątek o piłkarzach i poziomie sportowym, ale tak - Garguła jest jak na polskie warunki świetnym zawodnikiem i w lidze może z powodzeniem zastąpić Maora Meliksona.
Więc nie ma co asekuracyjnie tłumaczyć Maaskanta - jak na polską ligę warunki ma komfortowe.
Uma vez Flamengo, sempre Flamengo
|