Kurz napisał(a):

Jeśli Biton się nie zaaklimatyzuje, a Genkov nie odzyska skuteczności i nie ustabilizuje formy, kupno napastnika będzie koniecznością.
|
Od zawodnika,który kosztował grosze, wymagasz stabilizacji formy i nie schodzenia poniżej pewnego poziomu?Gdyby tak było to Genkov kosztowałby dużo więcej, i nikt by z nim ot tak kontraktu nie rozwiązywał. Tak jak to zrobiło Dynamo i za tą przysługę wzięło kasę na waciki. To samo Biton. Zobacz ile on klubów miał już do tej pory?Oczekujesz fajerwerków po facecie co miał 6 klubów a na karku 23 lata?Błąd Maaskanta polega na tym,że jak Bitonowi szło w lidze,to trzeba było już iść za ciosem i go wystawiać. Jak idzie to idzie, nie wiadomo kiedy znów zaskoczy taką serią,może nigdy. To są zawodnicy określonego sortu,klasy. Nie zostali tam przyporządkowani,bo o źli ludzie tak zrobili,ale rynek zweryfikował ich umiejętności. Oraz wycenił. Weźcie to proszę pod uwagę zanim coś napiszecie,bo czasami ma to się nijak do realiów.
To samo z Meliksonem. Zastanawiałem się gdzie to jest ukryty ten "szczegół", przez który nie gra w silniejszej lidze,tylko kopał się na jakimś zadupiu. W sumie facet też już młody nie jest. Początek miał rewelacyjny, teraz im dalej w las tym ciężej. Zawsze jak ktoś trafia do naszej ligi i wywija od początku,to na weryfikacje jego umiejętności czekam do kolejnej rundy. Wtedy nie ma elementu zaskoczenia,obrońcy wiedzą na co gościa stać i inaczej do nie go podchodzą. Mamy początek rundy i chyba z tym mamy do czynienia. Chociaż może jest inny powód jego średniej gry,złe ustawienie,no ale w tamtej rundzie mu to nie przeszkadzało. Nie wiem,ale jak dla mnie liga już go "przeczytała"i niczym więcej nie jest w stanie zaskoczyć.