|
Pamiętam jak kolega jakiś czas temu przywiózł Złotego Lecha z Poznania i tak go zachwalał że to niby limitowana edycja.. a później okazało się ze w moim jakże małym miasteczku na pomorzu w zwykłym monopolowym to "cudo" chłodzi się w lodówce i smakuje przeciętnie =)
|