_ukoL napisał(a):

Patrząc przez pryzmat osiągnięć w europejskich pucharach na przestrzeni lat jest olbrzymi progres, bo nie odpadliśmy z takimi potęgami piłkarskimi jak Levadia Tallin czy Karabach. Oczywiście problemem jest obecna sytuacja w ekstraklasie ale sezon jest długi i jeszcze wiele punktów do zdobycia. Wisła jest na tyle mocna, że się obudzi. Nie wierzę, żeby taki skład miał skończyć ligę w środku tabeli.
Ja progres widzę i wreszcie widzę stabilizację, którą za wszelką cenę wielu ludzi chce zburzyć na fali roztargnienia odpadnięciem Wisły w eliminacjach Ligi Mistrzów.
|
a nie odnosisz wrażenia ze Maaskant jest na razie jedynym trenerem Wisły któremu sprzyja dośc dużo szcześcia?
Zresztą, co do stylu. W meczu z Lechią oddajemy 2 celne strzały. 2.
no i nie zrozumiałeś mnie do końca. Progres chodzi mi o grę. Nie o wyniki, tylko o grę. Bo ja z chęcią pobije brawo druzynie która ambitnie walczy przez 90 minut i gra miło dla oka. Wiesz, przez 2 lata narzekaliśmy na Skorżowe "dzida na napastnika" a czy teraz jest inaczej? 20 wymienionych podań w końcu i tak kończy sie dzidą tudzież stratą. ;/
Chociaz, wybaczyłbym wszystko jakbyśmy chociaż zdobywali jakieś bramki,a w poprzednim sezonie mamy 44 na 30 spotkań.Teraz jeszcze nędzniej.
Cytat:
|
Najlepsze jest to, ze po tym jak Maaskant zdobył mistrza, to wszyscy go na rękach nosili. teraz nie udało się do LM awansować, i kiepski start ligi to od razu niektózy chcą jego głowy.
|
Tak było jest i bedzie zawsze.Piłkarz chce wymieniać kibiców, kibic trenera itd