|
nie jestem zwolennikiem radykalnych posunięć...pomysl z zatrudnieniem duetu Holendrów uwazałem za dobry i dalej podtrzymuje ze zagraniczny trener oraz stabilizacja organizacyjno-finansowa-kadrowa jest jak najbardziej wskazana jednak efektami pracy czysto trenerskiej jestem bardzo rozczarowany, jak wielu tutaj pisze wyniki bronią Maaskant'a...moja ocena jest tylko czysto kibicowska nie mam wiedzy trenerskiej ale jedynym wynikiem ktory obronil trenera to byl zeszły sezon czyli mistrzostwo, ktore w okropnie słabej polskiej lidze zostało zdobyte i tego nie mozna trenerowi zabierac i podwazać fakt jest faktem...natomiast cały obecny sezon można okreslic jako porażke...mysmy do LE nie awansowali tylko spadli to po pierwsze...po drugie do el. LM powinnismy byc przygotowani w spoosob perfekcyjny a warunki ku temu byly wysmienite (brak kontuzji, sparingi, odpowiedni czasowo start ligi i przeciwnicy w el.LM , nawet sedziowanie bylo na plus) na kilkanascie meczy nie zagralismy ani jednego na solidnym europejskim poziomie a duża doza szczęscia byla z nami...
nie problem w porazce, problem w sposobie gry w jakości uprawiania tego sportu, nie kreujemy nie myslimy, przestalismy grac, trener jest mozgiem funkcjonowania zespolu i on odpowiada nie za konkretne sytuacje na boisku on odpowiada za sposob w jaki zespol gra i porusza sie na boisku...kazdemu moze nie wyjsc mecz czy drugi czy nawet jakas seria zła ale kazdy kto oglada to widzi ze pilkarze o całkiem przyzwoitych umiejetnosciach zatracili swoje walory...to przykre.
ja winie trenera za nieprzygotowanie druzyny i odnosze wrazenie ze Roberta przerosla skala oczekiwania i wymagan jak rowniez to ze Wisla miała/ma okazje do wystepów o dużym kalibru z cały szacunkiem dla dotychczasowej pracy i osiegniec to sa to za wysokie progi...Wisla to nie jest dobry klub aby trener sie uczyl fachu...tutaj trener ma uczyc Wisle jak sie grac powinno...dla Roberta to w mojej ocenie stanowczo za wysokie progi, za duze oczekiwania i wymagania...tym bardziej ze Maaskant nie był wibitnym pilkarzem co nie zawsze ale mimo wszystko pomaga...brak doświadczenia naszego trenera gubi co raz bardziej jego samego jaki Wisle...szkoda ze tak to wyglada bo facet baaaardzo symaptyczny, nowoczesny i kontaktowy tylko nie o to w tym chodzi nie taki jest jego cel w Wisle...rok pracy i pozostaje pytanie czy tak naprawde zrobilismy krok do przodu (gr. LE) bo po lidze krajowej wniosek ze krok napewno jest do tylu ...na najwazniejsze mecze sezonu czyli eliminacje znow jestesmy źle przygotowani,ktos odpowie dlaczego ?
Ostatnio edytowane przez Smyrgu : 29.08.2011 o godz. 10:20.
BRUCE SPRINGSTEEN & THE E-STREET BAND
"This music is forever for me. It's the stage thing, that rush moment that you live for. It never lasts, but that's what you live for."
--Bruce Springsteen
|