Nie napisałem nic nadzwyczajnego, tylko jak jest i moje obawy o to, co może być.
Edson napisał(a):

|
Spokojnie, rok temu kuchenki dzięki Kotorowi nie zakończyły pucharów na Inter Baku, potem beznadziejny dwumecz z conajwyżej przeciętnie grającą Spartą, a od meczu z Dnipro zaczęło się u nich coś wreszcie zazębiać. Jesteśmy w kryzysie, nie ma co się oszukiwać, ale mamy dobrych piłkarzy, szeroką kadrę i możemy grać z pozytywnym skutkiem na obu frontach. Kluczowym meczem będzie ten z kuchenkami 9 września, bo dzięki niemu będziemy mogli zachować kontakt z czołówką i jest też dobrym przetarciem przed pierwszym meczem w LE. Wczoraj po słabym meczu z Nikozji trudno było wymagać od naszych zawodników super gry, ale teraz mają 2 tygodnie przerwy, większość z nich odpocznie i będzie mogła przemyśleć pewne rzeczy.
|
Właśnie ten kluczowy mecz wypadł w nieodpowiednim momencie. Dobrze, że jest przerwa, bo z marszu dostalibyśmy w Poznaniu niezłe bęcki. Wiesz, ja nie martwię się o to czy się rozpędzą, bo to jest pewne, ale martwi mnie cierpliwość władz klubu. Zawsze u nas musi być na już, a presja nie pomaga. Trzeba wierzyć...
Ale jest też pozytyw, władze widzą, że bez dalszego wzmacniania składu nie da rady walczyć skutecznie na kilku frontach.
Co do grupy LM, może przedstawię moje przemyślenia:
Fulham- przegrana na wyjeździe; jest szansa na remis u nas
Twente- dwa razy baty,
Odense- remis na wyjeździe i wygrana u nas..
...widzę w grupie 5ptk. Może ktoś mnie zlinczuje, że pesymistą jestem, ale przy tej organizacji gry i klasie przeciwników, moim zdaniem nie ma co liczyć na więcej. Bo mam wrażenie że Fulham i Twente są mocno nastawione na puchary. Do tego Fulham nie ma szans na grę w pucharach w przyszłym sezonie. Zdobycze punktowe ponad to co napisałem będą wielkim sukcesem.