Wyświetl pojedynczy post
ociec Ciemka
Senior Member
 
Od: 11.2002

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#4673
Stary 28.08.2011, 20:23
kot napisał(a):Wyświetl post
To co napewno powinno zostać uczynione przez Maaskanta, to powrót do treningów 2 razy dziennie. Rozpoczęcie egzekwowania poleceń boiskowych oraz karanie ławką lub trybunami tych piłkarzy, którzy niechlujstwo boiskowe, uważają za swoją normę. Ja bym poszedł jeszcze dalej i po każdych treningach, obowiązkowo kazał grać w dziada z pierwszej klepki, przez godzinę non-stop. Komu nie pasuje, fora ze dwora. A komu pasuje, integracja rowerowa lub inna. Ponadtto, Maaskant musi określić styl Wisły na bardziej ofensywny raczej, z lekką modyfikacją pucharową na wyjazdach. W lidze nie widzę sensu gry defensywnej, obliczonej na minimalny wynik. Liczę jeszcze na jaklś transfer oraz na szansę w meczach ligowych lub PP dla Czekaja czy innych młodych, zamiast dla niereformowalnych Bunoz lub Diazów lub grających na pograniczu sił Sobola czy innych wiekowych graczy.
Może nie pamiętasz ale Maaskant zaczął od ofensywy, od gry po ziemi i do przodu no i efekty były podobne do efektów ostatniego meczu z Lechią - duże posiadanie piłki, wymiana sporej ilości podań i niewielka ilość sytuacji 100%. Na Legię na szczęście zdążył zmienić taktykę. Zresztą w porownaniu z późnym Skorżą i Kasperczakiem gra była i jest o niebo lepsza.

Generalnie od roku Maaskant uczy naszych piłkarzy zasadniczych dwóch podejść - na mocniejszego przeciwnika zagęszczona obrona, pełna asekuracja i kontry - kapitalnie wyszło to z Litexem i nieźle w pierwszym meczu z Apoelem. W drugim albo piłkarze mieli za ciężką psychę (tak mi się wydawało) albo (i) Apoel grał bardzo fajną piłkę z dużą ilością podań z pierwszej i z częstą zmianą skrzydeł.

To podejście na słabszego przeciwnika wychodzi nam kiepsko. Może gra z pierwszej piłki jest ponad umiejętności naszych zawodników, a może jeszcze czegoś brakuje - np. zgrania ale żadnego meczu dobrego grając piłką sobie nie przypominam (z Bełchatowem, ktory grał w 10 się nie liczy). Zresztą zawsze w takich sytuacjach naszym przeciwnikom wychodzą kontry a naszym obrońcom babole jak w meczu z Lechią.

Mimo to grając kiepskawo i tak sobie z przebłyskami zdobyliśy MP a potem LE - to są sukcesy! Ilu spodziewalo się takich osiągnięć rok temu? Wieszczono brak pucharów przecież.
Rozdmuchane oczekiwania i brak realnej oceny spowodowaly, że wielu oślepionych miało LM w kieszeni. Stąd rozczarowanie i krytyka bezmyślna trochę - na zasadzie "miało być tak pięknie".

Myślę, że gdy będzie taka potrzeba Maaskant wróci do dwóch treningów dziennie, a na razie potrzebny jest reset umysłów i uzupełnienie składu o lewego obrońcę (chyba, że Diaz dojdzie do wysokiej formy fizycznej - dla tego piłkarza to jest kluczowe!). Akurat ani Lamey ani Jovanović nie mogli grać, nie było też Kew i obrona grała jak grała.
Potrzebne też jest strzelanie bramek, bo tutaj coś nam się zacięło. Latanie z batem i pobrzękiwanie szabelką niewiele daje. Naprawdę Wolfy ma rację - oni chcą!
Odpowiedz cytując