Edson napisał(a):

|
Spokojnie, rok temu kuchenki dzięki Kotorowi nie zakończyły pucharów na Inter Baku, potem beznadziejny dwumecz z conajwyżej przeciętnie grającą Spartą, a od meczu z Dnipro zaczęło się u nich coś wreszcie zazębiać. Jesteśmy w kryzysie, nie ma co się oszukiwać, ale mamy dobrych piłkarzy, szeroką kadrę i możemy grać z pozytywnym skutkiem na obu frontach. Kluczowym meczem będzie ten z kuchenkami 9 września, bo dzięki niemu będziemy mogli zachować kontakt z czołówką i jest też dobrym przetarciem przed pierwszym meczem w LE. Wczoraj po słabym meczu z Nikozji trudno było wymagać od naszych zawodników super gry, ale teraz mają 2 tygodnie przerwy, większość z nich odpocznie i będzie mogła przemyśleć pewne rzeczy.
|
Nie jesteśmy w kryzysie, to nasz chleb powszedni. Czasami gramy lepiej, czasami słabiej, męczymy się, mamy wzloty i upadki, ale mecz z Lechią nie wyróżnia się jakoś szczególnie in minus na tle tego co zaprezentowaliśmy w poprzednim i tym sezonie w co najmniej kilku spotkaniach. Tak wygląda i będzie wyglądała gra Wisły w najbliższym czasie, powinniście się do tego przyzwyczaić.