|
Widzę, że Śląsk jeszcze ostatnim rzutem na taśmę dopadła klątwa pucharów.
Meczu nie oglądałem akurat - Widzew cokolwiek grał? Czy wygrał na stojąco z żenującym Śląskiem? Nawiasem mówiąc - demony zeszłego sezonu wracają, kiedy faworyci są ci sami, tylko wygrywać coś nie potrafią. Obyśmy jutro nie zaliczyli blamażu stulecia z ŁKSem.
|