A jeszcze w tamtym sezonie, gdy Małecki był na na młynie i prowadził doping był dla Was Bogiem i "prawdziwym Wiślakiem". Od zawsze mówiłem, że Malecki to nie piłkarz. Nie potrafi grać. Gdy ma piłkę myśli tylko " po trupach do celu".

Dla mnie nigdy nie był prawdziwym Wiślakiem i nie będzie. Gdy porównywać ere lat 2001-2004 do tego co jest teraz to kpina i parodia. Prawdziwi Wiślacy to Szymkowiak, Zurawski, Frankowski, Kużba, Sobolewski, Głowacki, Brożkowie, Baszczyński. Takie chce Wisły teraz!
Czy gdyby za Diaza, Bunoze, Paljica, Genkova, Bitona, Małeckiego wpuścić na 90 minut młodych chopaków z Wisly nasza gra ucierpiałaby przez to? Gralibyśmy słabiej? NIe! Stanowczo NIE! Ci chłopaki walczyliby do upadłego żeby się pokazać. Pokazaliby przynajmniej walke, honor i ambicje. nawet jakby przegrali to po walce. Wolę taką porażkę od przejścia obok meczu. A jestem pewien, że 2-3 tych młodych po paru miesiącach graliby lepiej niż te "gwiazdki" z Małeckim na czele.