Cytat:
|
Mamy wspaniałych kibiców, ale tym piknikowym, którzy przychodzą, żeby zjeść kiełbasę i pooglądać mecz, proponowałbym, żeby poszli na drugą stronę... Takich kibiców nie potrzebujemy. To jest niedopuszczalne, bo kibice powinni być z drużyną, tak jak Ci za bramką. Nawet jak przegrywamy. [...] Chciałbym, żeby nie przychodzili na mecze - wolałbym grać przy pięciu tysiącach fanatyków.
|
No i co w tym takiego kontrowersyjnego? Ja się z tym zgadzam. Kto by tego nie powiedział, i tak jest w tym sporo prawdy. A że Małecki, który kiepsko gra? Trudno. Maaskant? Już widzę to forum." ****a pedale zjeżdżaj na tym swoim rowerku do Holandii!11" Melikson? Biton? Jaliens? Ależ by forum kipiało od "białej siły" itd. itp.
Drodzy kibice z E - nie mam nic do was, ale zacznijcie od siebie. Spoko, mamy w dupę 0:1, wasza królewska mość może być nie w sosie i nie chcieć wstać robić głupiej meksykańskiej fali. Ale hymn?! Litości. Tym bardziej, jeżeli faktycznie zasiadają tam ludzie zasłużeni dla ruchu kibicowskiego na Wiśle, kiedy mnie i większości sektora C jeszcze nie było w planach - w swojej "kumatości" mogliby przynajmniej uszanować odśpiewanie hymnu przez minutkę czy dwie. Aha, zapomniałem, na Apoelu albo Liteksie to wszystkim się chce skakać i klaskać.
Takie słowa mógłby wypowiedzieć nawet pan Jasiu magazynier. I zgadzałbym się z nim w całej rozciągłości.
A klub jest obsrany, bo pali im się w dupie. Nie mam zamiaru narzekać, bo taki jest biznes - metrusi i kiełbachożercy to po otwarciu nowego stadionu $. Takie życie, co poradzić. Nikomu nie zabraniam kibicowania w czapce z rogami i kiełbaską, piłka kopana jest dla wszystkich, ale w tym nasza głowa żeby robić swoje na swojej trybunie i wychowywać następne pokolenia ludzi, którzy swe kroki skierują na młyn a nie do bufetu.
Co nie zmienia faktu, że to już raczej schyłek Małego w Wiśle. Transfer zrobi mu dobrze. Pewnie wróciłby za 2-3 lata, ale zapewne z o wiele chłodniejszą głową - wyszłoby to na dobre obu stronom.