|
No dobra ale za takiego Petrescu było wiadomo chociaż jak on chce żeby grała Wisła ( ciągły pressing i szybka piła ). Za Maaskanta w ogóle nie wiemy jaką on ma filozofię gry a przynajmniej ja nie pamiętam żadnego wywiadu w którym o tym by opowiadał. Cały czas tylko słodkie pierdzenie jak u Jurka Endżela. W jednym z wywiadów mówił, że "jego" Wisłę poznamy po 5-6 tygodniach pracy. Minęło już niemalże 56 tygodni a tutaj dalej nie ma stylu, nie ma jakości, nie ma kompletnie żadnej wizji, żadnych schematów rozegrania akcji, jak byliśmy chujowi w ataku pozycyjnym tak jesteśmy nadal, jak nie umieliśmy wykonywać stałych fragmentów gry tak nie umiemy nadal, jak nie umieliśmy grać z pierwszej piły tak nie umiemy nadal... masakra. Mamy za zajebiście słodki PR naszego trenejro od którego już zaczyna chcieć mi się rzygać.
|