|
Najbardziej mnie martwi, że drużyna notuje regres. W tamtej rundzie mieliśmy na początku kilka fajnych meczów, w których drużyna grała ładnie dla oka, a co najważniejsze wygrywała. Teraz gra brzydko i remisuje, a nawet zaczęła przegrywać. W pucharach jakoś jeszcze wygrywaliśmy, ale który obraz Wisły jest prawdziwy? Długo czekam na przejaw ładnej, ułożonej gry. Lechia była rozbita, przyjechała bez kilku podstawowych zawodników, a my nie potrafiliśmy na własnym terenie nawet zremisować? Coś jest ewidentnie nie tak, jeszcze nie dawno byłem pewien, że forma przyjdzie na 4. rundę el. LM, teraz boję się jednego - tego, że ... zepsuto przygotowania.
Może trzeba ich zacząć od nowa uczyć taktyki, klepki, techniki? Maaskant jest dobrym fachowcem, ale od nowego sezonu prawdopodobnie popełnił jakieś błędy. Gdzie jest ta rywalizacja o skład? Chyba nie ma zawodnika, który byłby w lepszej formie niż w tamtej rundzie, większość jest w gorszej. No może Chavez gra ciągle na tym samym poziomie. Wilk lepsze mecze przeplata gorszymi. Melikson mimo, że gra dobrze to brakuje mu tamtego błysku. W meczu pierwszym z Apoelem podobała mi się gra Jovanovicia. Może być z niego niezły piłkarz. Garguła się pokazuje, walczy, sądzę, że niewiele mu brakuje do przełamania się. Tyle dobrego o naszej grze. Najgorsze, że na ten moment nie widać gry zespołu, bazujemy na indywidualnościach.
Ja bym na miejscu Maaskanta w Poznaniu zagrał tak: Pareiko - Jovanović, Chavez, Jaliens, Nunez - Sobolewski, Wilk, Garguła - Melikson, Genkov, Iliev
Do tego na ławce chyba lepiej, aby pojawiali się piłkarze z MESY. Młodzi, głodni sukcesu. Nie chodzi o to, że wniosą coś więcej. Chodzi o to, że wywrą presję na naszej szerokiej kadrze. Skoro rywalizacja nie pomaga to może taki zabieg byłby bardziej skuteczny.
|