Proponuję zakończyć temat Małeckiego bo wystarczająco już zostało napisane, nikt nikogo nie przekona do własnego zdania czy zarzutów Małeckiego, jak do tego żeby trochę nabrać dystansu bo dobrze wiadomo że czasami coś palnie zanim pomyśli.
Grupa która czuję się dotknięta niech sobie zamanifestuję to zachowanie w jakiś wybrany sposób, no chyba że te wszystkie przesłanki do młyna to ma być takie małe wyręczenie z ich strony że to oni mają reagować, wszak przecież gwiżdżący piknik robi zawsze na co ma ochotę
