|
Dobrze Maly powiedział tylko troche wyszło tak jakby mial cos do piknikow a on raczej pije do kibicow sukcesu, wlasnie tych gwizdzacych a nie tych, ktorzy chodza dla ogladania pilki a doping ich nie kreci. Wiadomo, ze powiedzial ostre slowa, malo duplomatycznie i juz wielkie halo bo w obecnym swiecie lepiej wciskac wazeline, walic scieme i byc poprawnym politycznie to wtedy sie jest ok bo sie nie wychylasz.
Ja nie rozumiem ludzi, ktorzy krytykuja Wisle po 1-2 czy 3 gorszych meczach. ....a ludzie w dupach sie Wam poprzewracalo od dobrobytu i taka jest prawda. Bo rozumiem krytykowac zespol po tym jak powiedzmy zajmuje w lidze 8 miejsce za rok dalej jest w srodku tabeli ale ....a gwizdac i psioczyc na Mistrza Polski, ktory srednio rozpoczal lige bo sie skupil na LM, to jest zalosne. Tak nie postepuje kibic tylko klient! Kibic kocha, wierzy i daje wsparcie w trudniejszych momentach (ok moze tez krytykowac ale nie po jednej porazce, nie po dwoch!!! Bo to jest sport i porazka czy kryzys formy to jest rzecz naturalna), a klient placi i wymaga, wymaga w kazdym meczu po 5 bramek i 3 pkt a jak nie to on .......i i bedzie gwizdal bo wydał 30 zl na bilet.
Ludzie tak nie moze byc. GWIZDZAC NA PILKARZY PO 2 PORAZKACH Z RZEDU WYSTAWIACIE SOBIE TRAGICZNA LAURKE. PRZESTALISCIE BYC KIBICAMI, STALISCIE SIE KONSUMENTAMI NASTAWIONYMI W 200% NA SUKCES I NIC OPROCZ SUKCESU SIE JUZ DLA WAS NIE LICZY
Jak juz ktos wyzej napisal, gdybysmy awansowali do LM to byscie Malego po stopach calowali. przeciez to jest zalosne. Mi sie kojarzy z takim czyms tylko jedno slowo, choragiewka! Jak jest dobrze to jestesmy z Wami, kochamy Was bo dzieki Waszym sukcesom mozemy zaspokajac swoja proznosc. Wislacy zapomnieli po co chodza na mecze. Nie chodzicie dla Meliksona, dla ktorego nie chcecie spiewac JZS zeby go nie urazic - a wszystko dla tego, ze chlopak ma talent wiec bedziemy mu lizac dupe i zmieniac caly swiat bo jest to warte sukcesu jaki moze nam przyniesc ten pilkarz. Nie kasa, nie sukces, zapomnijcie o tych slowach, liczy sie Wisla, kibicowski styl zycia, bycie z klubem na dobre i na złe, jebanie zydow a nie za wszelka cene wyzej wspomniane sukcesy
Miałem to juz napisac po APOELu ale nie czytalem forum i nie wiem jakie byly opinie. Zastanawiam sie gdzie jest granica pychy? Kiedy powiecie, dobra teraz mozecie przegrac, odpasc z LM/LE. W cwiercfinale, w polfinale, w finale? Ile mozemy miec porazek w lidze na sezon, 1? 3? 5?, gdzie jest ta granica pychy ja sie pytam!
Jestem pewien, ze niejeden fanatyk doslownie ODDALBY ZYCIE za to zeby pzezyc 15 lat takich sukcesow jakie odniosla Wisla. Doslownie dalby sobie leb u.......ic zeby moc przezyc to co my dostalismy nadmiarze, jak dar z niebios. My sie juz nawet na trybunach bawic nie potrafimy i zmotywowac w meczu w kw.LM. Zamiast dopingowac i bawic sie na pelnej bo taki mecz to swieto to z tego nadmiaru szczescia to dla nas sie stal chleb powszedni, cos zwyklego. I dlatego domniemam te fochy coniektorych, skoro jest dobrze to ma byc jeszcze lepiej albo sie obraze i bede gwizdał i narzekał
drozd:
Co powiesz jak okaże się, że Wisła awansuje, będzie grała lepiej niż wcześniej, a pomysły Królewskiego przyniosą jednak dobry efekt? Znajdziesz w sobie choć odrobinę taktu, by chociaż przeprosić?...
...Przeprosisz? Łaskawca. W dupę sobie wsadź przeprosiny pajacu zasrany. Jak nie awansujemy to przeproszę...
...Jak nie awansujemy to przeproszę, że nazwałem cię zasranym pajacem. Jeżeli awansujemy nie przeproszę i będę aktualną sraczkę przypominał.
|