Zwitter napisał(a):

|
To co dziś po meczu powiedział Mały o piknikach - normalnie ma u mnie szacun do końca życia! Powiedział to o czym każdy myślał. Wielkie brawo dla niego za to. Wielcy kibice co przychodzą od święta i dla nich każdy mecz musi być wygrany - bo przecież płacą ciężkie pieniądze i żądają.
|
A Ty idź jesze walnij mu za to gałę...
Ludzie, wbijcie sobie do swoich łbów, że Wisła to my, a nie jakieś pseudo gwiazdki. To że Patryczek ubierze koszulkę z JPII czy Pruszcza Gdańskiego, nie daje mu uprawnień do komentowania czegokolwiek, zwłaszcza, jesli sam nie daje od siebie tego, za co płaci mu się grube tysiące.
Piłkarze są od grania, a jeśli brakuje jednemu czy drugiemu jaj, żeby oddać życie za Wisłę, to niech idą na drugą stronę błoń.
Od pamiętnego meczu z Legią nie mam szacunku dla piłkarzy, zwłaszcza takich, którzy zamiast udowadniać w każdym meczu, że są godnymi noszenia koszulki z Białą Gwiazdą, wolą szukać winnych gdzie indziej.
Co to ma do cholery znaczyć?! Piłkarzyk jeden zdrugim przechodzi obok meczu, ma focha jak baba, a kibice mają ich za to po dupciach klepać? Ogarnijcie się ludzie i skończcie z wychwalaniem grajków...