|
Zasada jest taka , w trakcie meczu jedziemy ostro z dopingiem , jak mecz został przegrany pechowo to każdy zrozumie jeżeli była walka .Dzisiaj grali na stojąco i należały im się gwizdy ale jak mówiłem po końcowym gwizdku .Pamięta ktoś jak Wisła swego czasu u siebie przegrała z Groclinem 4:0? Przez cały mecz był ostry doping po gwizdku piłkarzyki dostały solidną porcję gwizdów .
Czas Małeckiego przy R 22 dobiegł końca .Jestem pewien , że sprzedając go nasza gra z przodu tylko może się poprawić .Nie będzie już bezsensownego holowanie piłki , dryblingu z 3 przeciwnikami i wyklinania kolegów z drużyny bo źle podał . Facet chyba myśli , że jest zbawicielem Wisły , krakowskim Messim czy mesjaszem polskiego futbolu a prawda jest taka , że to zwykły ligowiec .Myślicie , że dobry klub kupi piłkarza który jak dostaje podanie to głowa w dół i hurra do przodu ? Niech idzie do średniaka niemieckiego czy francuskiego to po meczu w którym idzie z dryblingiem na 3 piłkarzy lub non stop zwalnia akcję bo musi sobie poholować piłkę usiądzie na ławie na następnych kilka. Fajnie , że chłopak identyfikuje się z klubem ale zanim zacznie wysyłać kibiców na drugą stronę błoń niech popatrzy na siebie krytycznym okiem bo poprawiać jest co .Teraz już rozumiecie czemu Smuda go pomijał ? Facet pewnego poziomu już nie przeskoczy bo pewnych rzeczy nie da sobie wybić z głowy .
Ostatnio edytowane przez Ciastek1 : 27.08.2011 o godz. 23:17.
|