Heero napisał(a):

Tylko że wielu z tych "gamoni", chodziło na Wisłę 20-30 lat temu, kiedy nikt nie marzył o sukcesach, a mimo to byli z drużyną na dobre i na złe.
Osoby tego nierozumiejące (np. wielmożny pan Małecki czy Ty) i myślące "skoro chodzę na C, to jestem prawdziwym kibicem Wisły, powinny wziąć solidny rozbieg i walnąć głową w ścianę.
|
Słuchaj - ja nie jestem od poklepywania grajków po dupie zawsze ale bez przesady.Mamy mistrza, jesteśmy w grupie LE i jest mecz w którym nam nie idzie - tracimy gola i już gwizdy

Kiedyś na 'Wisła grać - ....a mać' trzeba było sobie zasłużyć, dziś widzę wystarczy zagrać słabiej i miłośnicy świetnej piłki cie wygwiżdżą.
I ja wiem jak jest - na mecze jeszcze za komuny mykałem, ile spięć było między kibicami, jeśli chodzi o głośne komentarze w stylu - 'co ta k...ciota zrobiła

' , zaraz się znalazł drugi - 'co, będziesz nam zawodników obrażał' i spinka gotowa ale bez jaj.Nie zachowujmy się jak rozpieszczone bachory które wychodzą z założenia - zapłaciłem to wymagam wygranej bo jak nie to cie wygwiżdże - gwizdanie to taka łagodniejsza forma 'wypierdalaj' więc powinna być ostatecznością.
ps i nie mylmy bezradności z olewactwem.Ja na dziś olewactwa im nie zarzucam a to jest największy powód do wygwizdania
Kibic_1906 napisał(a):

|
Dla takich osobników jak 1q2 Małecki jest bogiem i wyrocznią
|

dobre - kiedyś nawet bana wyłapałem bo nazwałem go gnojem(nie pamiętam czemu ale na pewno chodziło o jakieś jego zachowanie) - Dziś to dla mnie Bóg
Krav napisał(a):

Dlatego trochę rozumiem to o czym Małecki mówił, gwizdy były żenujące. Aczkolwiek z drugiej strony mógł sobie chyba dać siana tekstami właśnie generalizującymi - "pikniki" , "jedzące kiełbase".
.
|
Zdecydowanie mógł sobie darować szczegóły - tak w ogóle to ja się odniosłem do tekstu a nie wiedziałem nawet że to tekst Małego - myślałem że to Wiślak 86 to skrobnął
