Wyświetl pojedynczy post
montypajton
Senior Member
 
Od: 12.2010

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#228
Stary 27.08.2011, 21:40
Dzisiaj nie funkcjonowało wiele...właściwie można powiedzieć że mało co funkcjonowało...Oby nasza dzisiejsza forma była faktycznie, jak niektórzy z Was pisali, pokłosiem porażki która siedzi piłkarzom we łbach.

Żeby nie powielać tematu Diaza i Małeckiego...Mnie zastanawia dzisiejsza postawa Bunozy, a akurat w dwóch-trzech sytuacjach przyjrzałem mu się bardziej pod kątem zachowania po stracie piłki. Ja rozumiem że np Melikson nie cofa się po stracie (chociaż w sumie pod koniec meczy był taki chaos że nawet Genkov sie znalazł na obronie przez moment), ale czy Bunoza to nie jest przypadkiem gość, który ma za wszelką cenę udowodnić swoją grą, a przede wszystkim zaangażowaniem i walką o każdy cm boiska, że Maaskant powieninen postawić właśnie na niego? Oto dzisiaj szanowny pan Gordan po stracie piłki, nawet nie raczył przyspieszyć aby wrócić...Sorry, w pewnym momencie nawet laski stojące za mną (byłem na G3) zapytały w jednej sytuacji "Ej..czemu on za nim nie biegnie?"

Dla kontrprzykładu postawa Nuneza, który bodaj pod koniec pierwszej połowy po stracie cofnął się dobre 30-40m i odzyskał piłkę..I o ile w przypadku tych co grali na Cyprze jestem w stanie zrozumieć traumę, o tyle o co chodzi z Bunozą? Nigdy nie byłem przekonany do jego gry, ale jego dzisiejszy brak zaangażowania i gwiazdorski sposób poruszania mnie dziś na prawdę wkurzał...

Czy to nie jest oznaka braku motywacji? Wiary w zwyciestwo? Woli walki? Nie wiem co jest nie tak, nie będę się bawił w RN i zwalniał Maaskanta, ale widać że coś niedobrego się dzieje z Wisłą, od samego początku sezonu...
Ostatnio edytowane przez montypajton : 27.08.2011 o godz. 21:44.
Odpowiedz cytując