JrQ- napisał(a):

sorry ziomek, ale bredzisz
dla klubu nie liczy się kto przyjdzie na mecz, tylko czy miejsce X będzie zajęte
nie ważne czy będzie tam siedział ktoś kto jest na meczu pierwszy raz, czy też stały bywalec
i nie jest też prawdą, że lepiej mieć 10 tysięcy 'prawdziwych kibiców' niż pełen stadion
a tak poza tym, to nie rozumiem czemu marudzisz - skoro ktoś jest 'prawdziwym kibicem' (pod tym określeniem rozumiem kogoś, kto chodzi regularnie) to ma karnet i na mecze pucharowe biletu dla niego nie braknie
również marzy mi się, aby wszyscy dopingowali, bo na mecze pucharowe to same nażelowane boysy chodzą (najczęściej z najmodniejszej uczelni AGH - którzy pożyczają szaliki od kolegów - true story), którzy nie mają pojęcia jak się zachować, ale to utopia
i będzie jeszcze gorzej, bo klub będzie coraz bardziej nastawiony na zysk
oto przecież w tym wszystkim chodzi
nie spinaj się tak, bo 90% osób stąd to wcale na stadionie nie było
|
nom... tylko teraz czekamy na powód, dlaczego frekwencja mała... Kibole już ujarzmieni, to ciekaw jestem co tym razem przeszkadza "rodzinom z dziećmi" chodzić na mecze

Możemy obstawiać:
Ja obstawiam, że za głośny doping!!
Dzisiaj nawet tych 10 tys tzw. prawdziwych nie było... Najbardziej smieszne, że najbardziej wypełniony sektor to był Chyba rodzinny...