|
Z rozrzewnieniem wspominam te czasy, kiedy naszym playmakerem był Pawełek. Następowal długi "wyjeb" do skrzydłowego, ktory próbowal futbolówkę głową grać do Brożka. Następnie było trochę machania łapami i powrót do defensywy.
Ależ wtedy byliśmy kozackim zespołem. Wyniki się zgadzal i wszystko było super.
. .
|