Wyświetl pojedynczy post
nesta
Senior Member
 
 
Od: 11.2002
Skąd: Kraków, Galicja

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#2
Stary 27.08.2011, 19:07
kkbm napisał(a):Wyświetl post
By trochę ochłodzić rozpalone głowy chciałbym zwrócić uwagę na kilka kwestii. Przede wszystkim nie można oczekiwać od drużyny, która znajduje się w fazie głębokiej przebudowy, że będzie w stanie wygrywać na własnym boisku przy panującej w Polsce temperaturze mecze z Barceloną Pomorza Gdańskiego. Trzeba mieć świadomość, że ten wynik to było maksimum, jakie mogliśmy osiągnąć w tym meczu.

Porównanie dwóch rywalizujących drużyn jednoznacznie obrazuje, że tylko niepoprawni optymiści, niemający pojęcia o tym, ile czasu zajmuje budowa zespołu mogli wierzyć w końcowy sukces. Przeciwko nam stanęła bowiem konsekwentnie budowana od wielu lat drużyna, z dużo wyższym budżetem i z nieporównanie lepszymi zawodnikami. Nie można mieć zatem pretensji do trenera. Tylko kibice sukcesu mogą domagać się wyników, stylu i taktyki innej niż 5-0-5. Czy pamiętacie blamaże z zeszłego lata? No właśnie, każdy widzi, że gra wygląda zdecydowanie lepiej. Niedługo przyjdą owoce tej ciężkiej pracy. Pozostaje mieć nadzieję, że w następnych konfrontacjach - z Barceloną Podbeskidzia i Barceloną Łodzi, uda nam się, grając na 150% możliwości, wywalczyć korzystny rezultat, jakim bez wątpienia będzie remis.
Teraz dajmy trenerowi czas na spokojną pracę. I zaśpiewajmy razem: "czy wygrywasz, czy nie". Piłkarze tego potrzebują, przytulmy ich do serca i popłaczmy razem z nimi, jak we wtorek. Każdy prawdziwy kibic powinien tak zrobić.
Dobre

Problem jest duzy, bo nie ma druzyny ani zadnych symptomow, ze moze wkrotce powstac. To nie byl przegrany mecz po dobrej grze, w ktorym mielismy pecha. Nie.. 0 pomyslu na ofensywe i bazowanie jedynie na indywidualnych akcjach. Gdzie tu jakies schematy, rozegranie, wspolpraca pilkarzy ?
Odpowiedz cytując