|
Dziś bardzo ciekawa gala boksu zawodowego się szykuje, w walce wieczoru Aleksandr Povietkin z Rusłanem Czagajewem o tytuł regularnego mistrza świata WBA w HW. Pas raczej nic dziś nie znaczy, bo prawdziwym mistrzem WBA jest Wład.
W undercardzie jest również ciekawe starcie, Robert Helenius podejmuje Siergieja Liachowicza, byłego mistrza świata - pogromce Lamona Brewstera (swoją drogą chyba jedna z najlepszych walk ostatniego 10-lecia). Faworytem jest Helenius, który może mieć już 3 byłych mistrzów świata na rozkładzie (Brewster, Peter...).
Co ciekawe, na ważeniu przed galą pojawił się Evander Holyfield, który zapewnia że jest po słowie z Sauerlandem, prawdopodobnie zawalczy on ze zwycięzcą o pas WBA. Czy najbardziej utytułowany pięściarz HW ma rację czy nie, to na pewno 49-letni były mistrz na pewno wierzy, że wciąż może zostać mistrzem świata (po raz piąty!).
Jeśli chodzi o ważenie.... Povietkin i Czagajew obaj równo po 105 kg. U Czagajewa to raczej standard, w ostatnich walkach ważył mniej więcej tyle samo. Natomiast Povietkin waży najwięcej w karierze.
Jeśli chodzi o Heleniusa i "Białego Wilka"....110,5kg Fina i 105,2 Białorusina. Fin więcej niż z Peterem ale wciąż w normie. Natomiast Liachowicz co prawda waży tyle co zazwyczaj, jednak wygląda na nieco zapuszczonego (od 2006 roku stoczył 3 walki...)
Moje przewidywania : Povietkin wygra z Czagajewem na punkty, a Helenius powali Liachowicza.
Mimo wszystko w walce wieczoru będę kibicował Czagajewowi, bo w przeciwieństwie do Povietkina nigdy nie bał się wyjść na Kliczko czy Wałujewa.
|