Kurz napisał(a):

To o czym piszesz to fantastyka, nawet nie naukowa. Co mają niby dać teoretyczne rozważania, których w żaden sposób nie można zweryfikować? Chyba, że opracowałeś jakieś algorytmy, które na to pozwolę. Jeśli tak, to się z nami podziel. Czy w ogóle bierzesz pod uwagę opcję, że, że mogło być jeszcze gorzej?
Skończmy te mity z taktyką, ona akurat była najmniejszym problemem. Jeśli już ktoś w tym meczu zawiódł to piłkarze, którzy tego dnia nie byli zdolni do zrealizowania czegokolwiek. To przecież nie taktyka decydowała, że w momencie, gdy otrzymywali piłkę, zachowywali się jakby poraził ich prąd, to nie taktyka decydowała, że nie byli w stanie podać celnie do stojącego o kilka metrów partnera, to nie taktyka sprawiała, że zostali stłamszeni.
Czy naprawdę nie widziałeś tego, że większość srała ze strachu, że większość nie wytrzymała presji?
|
Muszę interweniować Robert postawił na całkowitą defensywe oni nawet kontr nie wyprowadzali bo zabronił im wychodzic większą ilością zawodników a 2-3 piłkarzy na połowie rywala to zbyt mało zobacz ile było akcji gdzie ktoś szarpał np Małecki lub Genkov a nie miał do kogo zagrać były dwie takie znaczące sytuacje piłki w polu karnym gdzie nikt nie kończył zwyczajnie zbyt mała ilość wychodzących do kontr.Druga sprawa jak się bronić to nie brońmy się całym składem w polu karnym bo to musi zle się skończyć .
Co do strachu zawodników kto miał się bać ? Staszek pozyskiwał graczy z doświadczeniem i z jasnym celem LM .Nasi może mieli kryzys w pierwszej połowie pare minut zauważ kiedy zdobyliśmy bramke ? przy 2-0 bo już nie było czego bronić musieliśmy iść do przodu jednak po golu oczywiście wracamy w pole karne bronimy a przy 3-1 to już się poddali jedna wrzutka była i koniec.
Robert jasno im nakazał grać w obronie nawet przy 1:0 a jasne,że przy 2:0 nie ma czego bronić.
Szanuje trenera Maaskanta doceniam go jednak w tym meczu taktyka zawiodła trzeba liczyć,że to go nauczy czegoś to doświadczenie.