|
My kibicowsko trafilismy dobrze bo blisko, Legia kolejny daleki i drogi wyjazd, tym razem do Izraela. A co do szans sportowych. Mysle, ze nie ma znaczenia na kogo sie trafi, nieraz dobrze wylosowac ManC bo oni skupiaja sie na lidze a odpuszczaja LE, a z kolei trafiasz na Tottenham i cholera wie jak oni podejda do sprawy. Nieraz trafiasz na rownorzedny APOEl i przegrywasz a nieraz trafiasz na Spartaka Moskwa i awansujesz. Do tego dochodza takie czynniki jak kontuzje czy wykartkowanie sie, mozna tez trafic na super forme rywala lub dolek formy, albo po prostu na dzien konia. Nie ma co rozmyslac, po prostu trzeba grac i sie starac a jak bedziemy zaslugiwac to mozemy wyjsc z kazdej grupy co pokazala Amica w tamtym roku wychodzac z "grupy smierci"
drozd:
Co powiesz jak okaże się, że Wisła awansuje, będzie grała lepiej niż wcześniej, a pomysły Królewskiego przyniosą jednak dobry efekt? Znajdziesz w sobie choć odrobinę taktu, by chociaż przeprosić?...
...Przeprosisz? Łaskawca. W dupę sobie wsadź przeprosiny pajacu zasrany. Jak nie awansujemy to przeproszę...
...Jak nie awansujemy to przeproszę, że nazwałem cię zasranym pajacem. Jeżeli awansujemy nie przeproszę i będę aktualną sraczkę przypominał.
|