Fuks napisał(a):

|
ale od kiedy defensywni pomocnicy maja sobie radzic z pressingiem? Oni mają chyba stosowac pressing, a radzic musza sobie raczej gracze ofensywni i rozgrywajacy. Jezeli za rozgrywanie biora sie defensywni to nie jest zbyt dobrze.
|
Defensywni pomocnicy muszą walczyć, czyli tak - stosować pressing, ale też - agresją w grze i umiejętnością szybkiej wymiany podań - zneutralizować próby wysokiego pressingu drużyny przeciwnej. Dziś defensywny pomocnik nie może być tylko i wyłącznie "przecinakiem", który nie potrafi zagrać na jeden, dwa kontakty z kolegami, podać dokładnie pod presją, włączyć się do akcji ofensywnej robiąc przewagę (jak ostatnio Gol ze Spartakiem, Wilk z Apoelem) - gdyby tak nie było, najlepszy na tej pozycji w lidze byłby na przykład Szeliga od Waszej sąsiadki - drwal z niego nie najgorszy, ale nic po za tym.
Żebyśmy się dobrze zrozumieli - mam na myśli wysoki pressing, zaczynający się na połowie rywala, gdy jego linie ofensywne są przesunięte do przodu a piłka krąży między obrońcami a defensywnymi pomocnikami właśnie - tak grała przez długie okresy czasu Legia ze Spartakiem w czwartek, tak zagrał również Górnik z Lechem dzisiaj.