FraMat napisał(a):

|
To również wskazówka dla innych drużyn, jak grać z Wisłą czy z Legią; wysoko pressingiem, bez zostawiania miejsca na rozegranie.
|
Oczywiście, ale
moim zdaniem "Lech" bardziej traci w przypadku takiej taktyki, ponieważ:
- Stilic jest najwolniejszym i najdelikatniejszym z graczy środka pola w czołowych drużynach. To rozgrywający w starym stylu, sprzed kilkunastu lat. Przyciśnięty ginie - nie podejmuje walki jak Radovic, nie jest w stanie urwać się jak Melikson
- "Lech" nie ma takich defensywnych pomocników jak Legia czy Wisła; czy myślisz że - mówię o naszej lidze, nie o rozgrywkach europejskich - Sobolewski & Wilk albo Borysiuk & Gol & Vrdoljak nie poradzą sobie w większości meczy z pressingiem?
- napastnik; gdy nie da się rozegrać piłki w środku czasem pozostaje "dzida na napastnika". I tutaj potrzeba napastnika, który tą piłkę utrzyma i da czas innym na dołączenie do akcji. Lech ma Rudneva - mega skuteczny, ale wtedy gdy gra blisko Stilica. W starciach fizycznych, w walce jako wysunięty napastnik - praktycznie nie istnieje. Genkow w tym elemencie gry jest od niego lepszy, a Ljuboja to - obiektywnie, nie dlatego że jestem Legionistą - inna, wyższa liga.