Wyświetl pojedynczy post
Kurz
Senior Member
 
Od: 11.2006

Online

Ignoruj użytkownika Pomoc
#4521
Stary 26.08.2011, 21:09
kot napisał(a):Wyświetl post
EDIT - grogoriogreg
Aż mi się nie chce odpowidać na takie nadinterpretacje i naciąganie faktów, a do tego nie gram w gry komputerowe wogóle, ani nawet nie myślę o Barcelonie, bom stary już trochę kibic Wisły i głupoty mi się głowy nie trzymają, poza przymróżeniem oka w cytowanym przez Ciebie tekście. Argumenty masz wspaniałe, tylko nie kooperujące z rzeczywistoscią. Wisła ma wiele mankamentów w grze i nie wymagam wyeliminowania ich wszystkich ani po roku pracy Maaskanta ani po dziesięciu, jak dotrwa, ale utrzymania pod presingiem przeciwnika, choćby piłki na dwa kopniecia, będę wymagał od każdego trenera Wisły w każdej jego sytuacji. Czyż są to nad wyraz życzeniowe wymagania . W Nikozji Wisła zagrała poniżej wszelkiej krytyki i to są fakty. Interpretacje przyczyn tych faktów są różne. Ty uważasz Apoel za nieosiągalny a ja, że to Wisła zagrała swój najgorszy mecz od Podbeskidzia. Ja mam nadzieję, że ten uczący się trener, obierze wreszcie jakąś udaną koncepcję gry Wisły i zacznie ją wdrażać. Czas najwyższy, bo za rok kończy mu się umowa. Mimo kompromitacji jego taktyki w Nikozji, życzę mu rehabilitacji pucharowej i zmiany gry Wisły na bardziej bezkompromisową i zjadliwą, tak w lidze, jak i pucharach. Chciałbym, aby Nikozja była tutaj wypadkiem przy pracy Nr.2 po Podbeskidziu, a do 3-ej już nie dojdzie, o czym zmiana gry Wisły na lepszą, może tylko nas zapewnić.
Dajmy sobie spokój z używaniem takich słów, jak kompromitacja, zła taktyka itp. Tego meczu nie mieliśmy szansy wygrać i basta, ale... ale masz rację to nie było najlepsze starcie w naszym wykonaniu. Problem nie dotyczy, jednak, tego meczu wyłącznie, a wszystkich gier od początku sezonu. W moim odczuciu wszyscy piłkarze ofensywni, na których najbardziej liczyliśmy są w słabszej dyspozycji niż w swoich najlepszych momentach rundy wiosennej, może poza Meliksonem, który wypadł blado tylko w potyczkach z Apoelem. Mały, Kirm, Genkov zawodzą. Zmiennicy w mniejszym stopniu, ale również (tylko, że akurat do nich nie można mieć o to pretensji). Biton przyszedł do nas ze sporymi zaległościami, a Iliev ma takie braki kondycyjne, że nawet 30 minut na Cyprze to dla niego zadanie ponad siły.

Skoro więc nasza ofensywna 5 ma problemy i w dodatku Melikson ma słabszy dzień, nie było szansy na wygranie tego meczu, bez względu na zastosowaną taktykę. Gdybym miał już kogoś winić za tę sytuację, czepiałbym się Basałaja i Valksa, a nie Maaskanta. Iliev, Nunez i Biton być może okażą się jeszcze wzmocnieniami, ale sprowadzanie zawodników, którzy nie są gotowi do gry od początku eliminacji i opieranie wszystkiego na wierze, że dojdą do siebie w ciągu 2 miesięcy, to jak strzał we własną stopę.

I to chyba jest sedno tego problemu. Nasi najważniejsi piłkarze nie byli i ciągle nie są w formie, a ci, którzy mieli z nimi konkurować, nie mieli szans w tym momencie osiągnąć optymalnej dyspozycji.

Swoją drogą jestem ciekaw, kiedy w tym roku weźmiemy się za transfery w sytuacji, gdy z klubu latem może odejść Sobol, Jirsak, Mały, Diaz, Paljić, Nunez i Biton. Na nasze nieszczęście ich kontrakty wygasają latem. Gdybyśmy mieli zrezygnować ze wszystkich, sprowadzenie nowych piłkarzy po sezonie znowu daje nam niewiele czasu na przygotowanie drużyny do eliminacji. Sprowadzenie 7 zawodników zimą nie wchodzi w grę, bo nie stać nas na taką kadrę. Trudny orzech do zgryzienia.
Odpowiedz cytując