|
Dajcie spokój, nie kłućcie się jak małe kurczaki.
Twente, Fulham i Odense to nie są drużyny anonimowe. Przy nich my jesteśmy jakimiś Boratami ze wschodu.
Fulham gorszy od rezerw The Spurs? Nie żartujcie sobie. 2 miejsce w lidze holenderskiej nic nie znaczy? Bez jaj! Odense może nie ma sukcesów, ale duński futbol nigdy nie leżał polskim drużynom. Myślę, że w grupie nie ma na razie faworyta. Wszystko się okaże po pierwszej kolejce.
Wydaje mi się, że możemy zobaczyć 6 bardzo ciekawych meczów. Wisła nie jest bez szans, jak mówi Maaskant - celem maksimum jest finał (minimum, to pewnie zapełnienie stadionu na 3 mecze :])
3 style gry... ciekawie! Już nie mogę się doczekać.
|