Niestety,ale skutkiem ubocznym pucharowych meczów jest pojawienie się znowu sekty maciusiowej.Aha,w Sosnowcu się nie dało,ale w Moskwie tak?Bardzo ciekawa hipoteza.
No i od razu musiała się też odezwać wiecznie żywa sekta frankowsko-kasperczakowska jak mniemam
Boli, że Skorża udowadnia, że jest naprawdę dobry w tym co robi?