nesta napisał(a):

Nikt tu nie ma pretensji do Wisly za odpadniecie. Pilka, normalne. Raz sie wygrywa, raz przegrywa tym bardziej z silniejszym i bardziej doswiadczonym przeciwnikiem. Rece nalezy zalamywac nad stylem w jakim to sie stalo. Mistrz Polski, transfery zrobione juz wczesniej aby zapewnic komfort przygotowan, wszyscy zdrowi, wypoczeci po meczu z Korona, trener po pelnym sezonie pracy z druzyna, iles tam meczow o stawke za soba w odroznieniu od rywala. I jest problem, co sie stalo ? Mozna non stop powtarzac, ze Wisla odpadla z lepszym zespolem, ale nikt sie nie spodziwal takiej kompromitacji i obrazu meczu jakby grali z Barcelona.
Co do budowy druzyny. Narzekacie, ze sie zmienia co pol roku. Ale to byla decyzja Holendrow aby np. Cikosa wymienic na Lameya. Teraz mozna gdybac kto by sie lepiej zaprezentowal, ale to nie jest jednak tak, ze ktos im ta druzyne rozwala co pol roku. Valx rowniez decydowal, ze zawodnicy przyjda na wypozyczenia.
Wisla ma pewnie slabszych pilkarzy od Apoelu, ale nie az tak jak sugerowalby obraz tego spotkania. Wiec gdzies zostal popelniony blad. Albo w taktyce albo w przygotowaniu mentalnym. A zapewne w jednym i drugim.
|
bardzo trafne spostrzezenia...
w tym meczu nie bylo wymiany ciosow aby moc stwierdzic ze chlopcy w drugiej polowie mogliby opasci z sil...mysmy ich nie mieli ju zpo 20 min. gry i to gry defensywnej gdzie spotkanie zaczelo sie dosyc spokojnie bez szalenczego tempa...na tym poziomie profesjonalnej pilki druzyna powinna bez zadnych cudów wytrzymac 45 min. gry w szalenczym tempie i to na "Saharze"
zupelnie na chlodno przychodzą mi do glowy dwie opcje albo jestesmy bardzo bardzo słabi pilkarsko czego po obecnych meczach w europejskich pucharach i starcie ligi wykluczyc sie nie da albo Robert zle ustawia zespol taktycznie...tak ogromnej przewagi czysto pilkarskiej rywala to ja nawet w meczach z Realem i Barceloną nie widziałem...a gralismy z pilkarzami o umiejetnosciach najelspzych na swiecie...moze zawodnikow mielismy lepszych ale i rywal byl z innej bajki...nie wiem czy rozwoj klubu pod wodza Basałaja ktory oceniam bardzo pozytywnie idzie w parze z rozwojem umiejetnosci naszego trenera...poki co postawiłbym na spokoj i systematyczną pracę Holendra w Krakowie z wymogiem ze wynik w LE trzeba zrobić niezapominajac o TME
jak lubie Roberta to uwazam ze LM w tym roku przegralismy przez jego bledny dobór taktyki i nieodpowiednie wykorzystywanie poszczegolnych zawodnikow...ale po meczu to kazdy jest mądry i ja

wiec bez rozdzierania szat gramy dalej i walczymy