Gwiaździsty napisał(a):

Gdzie są teraz ci spece co robili z obecnego Spartaka jakis magiczny zespół ? Ograł ich zespół, który zaledwie kilka dni temu nie miał nic do powiedzenia w meczu u siebie ze .... Sląskiem.
Ten cały Spartak to taki Apoel rozwalił by bez problemu. A spece sugerowały, że jest na odwrót.
|
Apoelu by nie rozwalił.
Tak spoglądam jednym okiem na mecz Sląska, na tym komunistycznym molochu, pustym w 90 procentach, i stwierdzam,że nie mamy jednak czego się wstydzić. No i odpadnie Śląsk z Rumunami,ale w sumie co z tego?piłkarsko może i słabsi jesteśmy od nich,ale za to ligę i kibiców mamy galaktycznych.Bez kitu. Przyszloby mi oglądać mecz ligowy Sląska czy Rapidu,to wybrałbym mecz tego pierwszego mimo,iż ten może dostać nie wiadomo ile od Rumunów. i 90 procent ludzi,niezwiązanych z futbolem zapewne by tak postąpiło. Bo nie liczy się sama kopanina. Patrzcie jakie mamy stadiony, oprawa ligi jak wygląda,mimo tego zjebanego Liveparku,który może za rok się otrząśnie,wreszcie jakich kibiców. Jest dla kogo grać. W wielu kwestiach jesteśmy z tyłu,szkolenie w sumie najbardziej,ale to da się nadrobić. Jak wszystko co jest kwestią kasy.I w końcu ich dogonimy,ale oni nas nigdy nie dogonią,jeśli idzie o kulture dopingu,pomysłowość,żywiołowość. Takie Dundee, co to miało być?Znaczy ja wiem co to było,w sumie się przyzwyczaiłem. Typowe dziadostwo zachodnio europejskie.Zespoły na kredyt, kibice żadni,znaczy potrzebi aby te kredyty spłacać

Polskie kluby gdzie nie grają to zawsze kibicowsko są u siebie. Nawet gdybyśmy grali z Arsenalem,to bylibyśmy u siebie, to samo z Chelsea czy innym Manchesterem. Cała Anglia jest cichutka, Francja poza OM, Hiszpania to komedia,o Portugalii nie wspominając. Na czym polega ta ich przewaga?Marketingowo wymyślą jedną brednie z drugą, jak choćby to,że najglośniejszy dopong w Europie jest na Liverpoolu

. Przecież te gamonie poza odśpiewaniem swojego hymnu,nic nie potrafią. Cisza tam jak w bibliotece. Przyglądałem się w tym roku szczególnie pucharom, i naprawdę nie mamy jako liga czego się wstydzić. idziemy własnym torem, czasami smiesznym, jajcarskim,piłkarsko takim sobie,ale czy to ostatnie jest najważniejsze?