Wyświetl pojedynczy post
wściekłe pięści węża
Senior Member
 
Od: 02.2011

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#4421
Stary 25.08.2011, 19:38
Do tej pory raczej przyjmowałem tę porażkę z pokorą. Bo tamci lepiej zgrani, bo grali w LM, bo powietrze, bo Bóg wie co. Oczywiście, oglądając to "widowisko" krew mnie zalewała patrząc na to jak Wisła gra, ale ok. Może ten Apoel rzeczywiście na więcej nie pozwolił. Zastanawiałem się tylko "co by było gdyby próbować z nimi grać cios za cios"? Wyżej i agresywniej, a przede wszystkim z WIARĄ W ZWYCIĘSTWO. Jestem zwolennikiem hasła "nigdy nie przegrywasz, gdy walczysz. Przegrywasz tylko, gdy przestajesz walczyć". Powtarzałem też tutaj jakiś czas temu, żeby nie chwalić Maskanta, bo na dobrą sprawę nic nie osiągnął. Że MP, to żaden sukces. Sukcesem będzie awans do LM. Jak się skończyło - wiadomo. Wisła od początku roku gra zwyczajnie źle. Nie zmienia tego 3-1 z Litexem, ani 1-0 z apoelem. Mam nadzieję, że jeśli Maskant zostanie, to da spokój tej swojej bzdurze, którą nazywa 4-3-3 (czyli 4-5-1) i zacznie grać w końcu ofensywnie! Zwłaszcza, że obrońców mamy zwyczajnie słabych. Czy jestem za zwolnieniem go? Raczej nie. Teraz i tak nie ma kogo zatrudnić za niego. Jestem za tym, że jeśli poddawany jest zbytniej presji, to zdjąć ją z niego. Może to właśnie paniczny strach przed porażką nie pozwala mu zagrać odważniej? Wszyscy chyba wiemy, że Cupiał jest tylko trochę mniej impulsywny niż Wojciechowski, ale za to Cupiał ma też swoich mitycznych "doradców", którzy kiedyś kazali mu zwolnić Petrescu. Może to nie wina trenerów, że Wisła gra tak słabo, wolno, nieatrakcyjnie już przecież od jakiegoś czasu, a wina obciążeń psychicznych, które im się serwuje? Może oni się zwyczajnie boją, bo wiedzą, że każda porażka może być ich ostatnią? Mamy porządnych, ofensywnych piłkarzy. Chciałbym w końcu zobaczyć Bitona i Genkova w ataku, a na skrzydłach Ilieva i Małeckiego. W środku Melikson i Sobol/ Wilk i może lepiej by to wyglądało? Chciałbym widzieć piłkarzy Wisły strzelających z dystansu i nie bojących się wykańczać akcji zamiast gry na alibi i podawania piłki innemu albo/ i w tył. Chciałbym w końcu widzieć na boisku chłopów, którzy będą zapierdalać, atakować, a nie bronić się posrany po pachy. Gdyby takie nastawienie prezentowała Wisła wygrywająca z Realem S., Schalke, czy Parmą, to żadnego z tych meczów byśmy nie wygrali. Tak, ja wiem, że tam była inna sytuacja po pierwszym meczu i w ogóle, ale chodzi mi o samo podejście.
Ostatnio edytowane przez wściekłe pięści węża : 25.08.2011 o godz. 19:41.
Odpowiedz cytując