Kurz napisał(a):

Nie chcę porównywać Spartaka do Apoelu, bo zacznie się głupia dyskusja, ale 10 razy to jest groźniejszy tygrys od królika. To tyle.
Jeśli chodzi o kompromitację, to doświadczyliśmy jej w tamtym roku i dwa lata temu. W tym na pewno nie i dzięki temu gramy po raz pierwszy od 6 lat w fazie grupowej jakichkolwiek europejskich pucharów.
Główny problem, który pojawia się w wielu histerycznych komentarzach, jak twój, polega na tym, że przegraliśmy z Cypryjczykami. Gdyby to była 8 drużyna z Hiszpanii lub Anglii, wszyscy by sobie to jakoś zracjonalizowali, ale to przecież Cypryjczycy, którzy od lat kojarzą się nam z ogórkami.
Wisła Maaskanta nie gra ładnie, widowiskowo i przekonująco. To prawda. Ty pewnie obarczasz całą winą za to holenderskich kut....ów. Ja wiem, że tak musi być po rewolucji, której dokonano w klubie. Co więcej, uważam, że dzięki Basałajowi, Maaskantowi i Valcksowi przechodzimy przez ten trudny okres całkiem dobrze. Nie mam również wątpliwości, że teraz może być już tylko lepiej.
Mam też radę, zamiast pluć na trenera, dyrektora sportowego czy piłkarzy, ciesz się, że Twój ukochany klub ma szansę grać "tylko" w LE, bo od dawna, nawet to osiągnięcie było poza naszym zasięgiem.
|
Pozwolę sobie się z Tobą nie zgodzić. Podobnie jak
kot nie zamierzam się cieszyć z byle czego bo naszym celem była LM co wielokrotnie podkreślali w wywiadach poszczególni piłkarze. Według mnie dalej zajdzie ten, kto aspiruje wysoko niż w pewnym sensie minimalizm a tak odbieram Twojego posta. Nasze odpadnięcie nie boli mnie z powodu tego, że przeciwnik był dużo lepszy tylko tego, że to My tzn. Wisła nie zrobiliśmy nic żeby mu utrudnić pokazać swoją klasę.Taktyka jaką zastosował Robert była żenująca, Wiśle taka nie przystoi. Maaskant dostał możliwość wdrażania swojej filozofii gry przez ponad rok czasu, otrzymał piłkarzy o , których poprzedni trenerzy mogli tylko pomarzyć a jednak spieprzył sprawę jak wszyscy.