Panowie, zrozumcie a propos waszego meczu z APOELem jedną rzecz - mnie osobiście, ale i niejednemu kibicowi swojego klubu w Polsce w dupie się zagotowało, że wasz awans da wam tyle kasy, że odlecicie na lata świetlne. Ja przyznaję: nieszczególnie mi się uśmiechał wasz awans. Niby fajnie, ale jednak nie - bo za te 6-8 mln euro Valckx kupuje wam 3 galaktycznych jak na polską ligę piłkarzy i przyjeżdżacie do nas pykać nas cztery jajo. W LE - spoko, tam kasa jest taka, że polskie kluby są w stanie to zneutralizować, więc nikt nie dostaje rakiety do przodu, ale LM to już jednak trochę inna bajka.
Ja czasami z większym, czasami z mniejszym dystansem, ale jednak trzymam kciuki nawet za największe kosy w takich okolicznościach, w jakich w zeszłym roku był Lech. No, za czarnuchów bym nie trzymał oczywiście, ale reszta już tak. Natomiast tutaj była zupełnie inna sytuacja, tutaj mieliście szansę zdystansować wszystkich o kilka długości - a wiadomo, że Valckx by tych pieniędzy nie spuścił w kiblu.
Dlatego ten jeden dwumecz mecz z APOELem - ja za was kciuków nie trzymałem. Dalej trzymam już jak najbardziej.
Tak jak teraz trzymam kciuki za Śląsk

Dzisiejszy mecz w Moskwie pokazał, że impossible is nothing. Dopóki piłka jest na boisku, dopóty Śląsk ma szanse, więc oby oby
