snyrting napisał(a):

BATE jest wyrzutem sumienia, które pokazuje, że naszą piłka znajduje się na peryferiach futbolu tylko i wyłącznie z powodu naszej nieudolności.
W przeciągu ostatnich siedmiu lat Białorusini ze słabej drużyny stali się średniakiem europejskim. Za ich sukcesem nie stoją ogromne pieniądze ani zaciąg zagranicznych piłkarzy. Ich skład opiera się na krajowych zawodnikach i sztabie trenerskim.
Gdybym miał jednym słowem opisać źrodło ich sukcesu, to byłoby to słowo konsekwencja.
To właśnie konsekwencja w budowaniu drużyny spowodowała, że klub, który jeszcze siedem lat temu potrafił przegrać w eliminacjach z Bohemians teraz jest losowany z trzeciego koszyka.
Naszym trenerem jest inteligentny fachowiec, który chce się uczyć. Za wzmocnienia odpowiada kolejny ekspert w tej dziedzinie. Dajmy tym panom popracować z 2-3 lata i przy odrobinie szczęścia my także dołączymy to grona najlepszych.
Gwałtowne wstrząsy spowodują wyłącznie kolejny rollercoaster czyli przeplatanie świetnych i beznadziejnych występów w europejskich pucharach.
Doświadczenie BATE w tej dziedzinie jasno wskazuje, że lepiej stopniowo ciułać punkciki i potem, dzięki rozstawieniu w eliminacjach, mieć dużo łatwiejszą drogę do LM.
Wygrywając pięć meczów eliminacyjnych Maaskant i Valckx postawili pierwszy krok w tym kierunku. Życzyłbym sobie, żeby nie był to krok ostatni.
|
mądre słowa...ale wszystkie lata Wisly pod pieczą Bogusława Cupiała pokazały ze jesli o prowadzenie klubu ni ema zadnej konsekwencji i to ze dzisiaj śrubujemy rekord braku wystepow w LM to ni etyle wina tego ze Europa w szalonym tempie sie oddala co wina tego ze my nie zaczelismy jej wogole gonic i robic nic w tym kierunku kazdy sezon zamiast choc o krok zblizac nas do europejskiej pilki to postep innych klubow wraz z naszym wstecznym postepowaniem oddalał nas dwa razy szybciej...wszyscy i wszedzie to wiedza trening czyni mistrza a talent to "tylko" 20% sukcesu (procentow prosze nie brac do siebie )...takze jesli chcemy istniec na mapie wspolczesnej pilki musimy konsekwentnie ciezko pracowac od wlasciciela po juniorow...inaczej z tych kompleksow nie wyjdziemy...z LE trzeba wycisnac ile sie da ale zeby cos ugrac wypadaloby choc troche zainwestowac 1-2 graczy o konkretnych umiejetnosciach licze na to i nie trace dobrego pozytywnego myslenia bo progres jest widoczny pomimo tego iż wychodzimy z całkowitego marazmu i dna to kazdy sukces jest widoczny i budujący
