A mnie zainteresowała taka wypowiedź Bońka:
źródło:
http://sport.interia.pl/raport/wisla...tu-nie,1685508
zwłaszcza fragment: "Jedna z firm bukmacherskich już nawet wymyśliła i była gotowa zaproponować Wiśle, że na wyjazdach w Champions League będzie grała z napisem "...at home", a w domu z napisem "Wisła at home". Głupi przepis byłby spokojnie ominięty,
może się jednak uda zrealizować ten projekt w Lidze Europejskiej".
Czyżby pewnej firmie bukmacherskiej naprawdę było żal zerwanego kontraktu? Bo przecież reklamować się w 38-milionowej Polsce w europejskich pucharach to nie są "takie tam frytki". W moim odczuciu i firma i Wisełka (zwłaszcza) mogłyby dobrze na tym wyjść. Hasło "at home" na domowym meczu byłoby jak najbardziej naturalne, a zarobienie dodatkowych $$$ na transfery - nie do pogardzenia.
Ja w każdym razie nie miałbym skrupułów. Liczy się dobro Wisły a nie humor mało inteligentnych polityków od głupich pomysłów. Skoro klub nie zarobi na LM, to dlaczego nie wykorzystać szansy LE + at-home? Byłby i Wilk syty (oby tylko dalej strzelał

) i owca (at-home) cała i zadowolona. Oby tylko barany z Wiejskiej (nazwa ulicy do nich pasuje) znowu Wisełce w czymś nie przeszkodziły...