0 22 napisał(a):

Nam też się farciło w losowaniu. Jakbyście dostali Kopenhagę i byście odpadli to byłoby mówione, ze pech, gdybyście dostali APOEL to co innego, wtedy byście awansowali.
W meczu w Krakowie też się Wam farciło. Od początku mówiłem, że to 1-0 w Krakowie to był fuks. Owszem, APOEL nic nie pokazał w klimatach strzałów i bramek, ale pokazał że piłkarsko jest o klasę albo i dwie lepszy. Chodzi o przyjęcie, podanie, JEDEN NA JEDNEGO (co u nas jest wykonalne może przez 2 piłkarzy!).
I nie chodzi mi o to, że jest o klasę czy dwie lepszy od Was, personalnie. Od nas też. Chodzi o to, że pierdzielimy głupoty, że Węgrzy mieli fuksa. Słowacy mieli fuksa. Teraz jak rozumiem Chorwaci. Wczęśniej Białorusini. Pilzno też teraz ma fuksa.
Każdy ma fuksa tylko nie my. Przecież to śmiech na sali.
|
1. Mówic to sobie możemy, ze z Barceloną wygramy i twierdzić, że mamy fart bo ich trafiliśmy. Sedno w tym, że wiekszosc nie ma pojecia o czym pisze... opiera sie na przesłankach które odbiegają od rzeczywistosci
2.To sugerujesz, że piłka Słowacka, węgierska białoruska jest lepsza od polskiej, bo raz tym drużynom udało się awansować do LM?
I teraz hipotetycznie... Węgrzy Słowacy, Chorwaci i Pilzno nie mają fuksa... bo nie sa z Polski, ale Wisla ktora wygrała pierwszy mecz już go miała... nie daj boże co by musiała mieć, gdyby wczoraj nie straciła trzeciej bramki... Pewnie Słowacy etc. miażdżyli swoich przeciwników pod kazdym względem.
Zrozum siłe poznaje się jak jest powtarzalnosc, a nie po jednorazowym wyskoku
I na koniec, ja nie tłumaczę powodzenia Słowaków etc. w pucharach fartem dlatego, żeby leczyc kompleksy tylko staram sie obiektywnie stwierdzić. Ich wyniki nie świadczą o tym, ze to dobre druzyny tak jak zwycieswto Amiki nad City nic nie świadczy, ze to dobra drużyna... zweryfikowała liga. Tak samo zweryfikowały wyniki Cyprusów i Austryjaków w pucharach to, że są od nas lepsi i tyle.